E2 ORLIK I  PODSUMOWANIE JESIENI

W ŻYCIU KAŻDEGO ZAWODNIKA, KAŻDEJ DRUŻYNY PRZYCHODZI CO PEWIEN CZAS OKRES PODSUMOWANIA SWOICH WYSTĘPÓW. NIE INACZEJ BYŁO Z DRUŻYNĄ GWARKA ZABRZE PROWADZONĄ PRZEZ ŁUKASZA PORADĘ. W MINIONY CZWARTEK NA SALI KONFERENCYJNEJ GWARKA ZABRZE SPOTKALI SIĘ ZAWODNICY ,TRENERZY, PREZESI I RODZICE DRUŻYNY ORLIKI E 2. KIEDY NA SALI WSZYSTKIE MIEJSCA BYŁY JUŻ ZAJĘTE TRENER PORADA ROZPOCZĄŁ SPOTKANIE PODSUMOWUJĄCE. ZACZĘŁO OD PRZYWITANIA WSZYSTKICH ZEBRANYCH, PODZIĘKOWAŃ SKIEROWANYCH DO RODZICÓW, WSPÓŁPRACOWNIKÓW TRENERA, NASTĘPNIE PRZYSZŁA PORA NA PREZENTACJĘ MULTIMEDIALNĄ, KTÓRA PRZEDSTAWIAŁA W KRÓTKI SPOSÓB RUNDĘ JESIENNĄ. FILMIK BYŁ PRZEKAZEM SKIEROWANYM DO TYCH MAŁYCH I DUŻYCH GDZIE KAŻDY MÓGŁ ZNALEŹĆ COŚ CIEKAWEGO, NIEKIEDY ZABAWNEGO DLA SIEBIE. PO FILMIE PRZYSZEDŁ CZAS NA WRĘCZANIE PAMIĄTKOWYCH MEDALI , STATUETEK I DYPLOMÓW. KIEDY NA ŚRODEK SCENY KOLEJNO BYLI PROSZENI ZAWODNICY GWARKA NIKT SIĘ NIE SPODZIEWAŁ, ŻE TRENER NICZYM WZOROWY WYCHOWAWCA POŚWIĘCI NA KAŻDEGO Z NICH KILKA ZDAŃ, KTÓRE OCENIAŁY JEGO FORMĘ , ZAANGAŻOWANIE I POZIOM SPORTOWY. I NIEWAŻNE BYŁO CZY DANY ZAWODNIK BYŁ W GWARKU OD TYGODNIA, MIESIĄCA CZY ROKU. W DRUŻYNIE DLA TRENERA KAŻDY WNOSI COŚ INNEGO. MŁODZI PIŁKARZE NIECO SKRĘPOWANI PRZYJMOWALI STATUETKI Z RĄK TRENERA PORADY, NASTĘPNIE OTRZYMAŁO MEDALE I DYPLOMY WRĘCZANE PRZEZ PREZESA JACKA NOWAKA. CZULI SIĘ JAK NA PROFESJONALNEJ GALI WŚRÓD BLASKU FLESZY, MOŻE TYLKO Z MAŁĄ RÓŻNICĄ, W TEJ CHWILI BYLI DZIESIĘCIOLETNIMI ZAWODNIKAMI A WIDOWNIA SKŁADAŁA SIĘ Z NAJBLIŻSZYCH, ALE NIC STRACONEGO BY CI SAMI ZAWODNICY ODBIERALI PODOBNE NAGRODY PRZY TELEWIZYJNYCH KAMERACH, NA GALI MISTRZÓW SPORTU CZEGO SERDECZNIE IM ŻYCZYMY. OCZYWIŚCIE KAŻDA PRZEMOWA ZAPROSZONYCH GOŚCI MIAŁA TO COŚ, CZY TO TRENER PORADA MÓWIĄC O ZAWODNIKACH JAK O SWOICH DZIECIACH, CZY PREZES NOWAK O CZERPANIU DOBREJ ZABAWY Z GRANIA W PIŁKĘ NIEZALEŻNIE KIM JEST PRZECIWNIK I W KOŃCU TRENER ŁUKASZ PYKA PRZYJACIEL DRUŻYNY, KTÓRY PRZEKAZAŁ ZAWODNIKOM PROSTĄ, ALE JAKŻE WAŻNĄ MYŚL BY MIMO TEGO, ŻE SĄ GDZIEŚ NA POCZĄTKU PIŁKARSKIEJ DROGI NIE ZAPOMNIELI O NAUCE, BY TRAKTOWALI JĄ RÓWNIE POWAŻNIE I NA TYM SAMYM POZIOMIE CO TRENING PIŁKARSKI. PO ZAKOŃCZONEJ CEREMONII ZNALAZŁ SIĘ CZAS NA DEGUSTACJĘ SMAKOŁYKÓW PRZYGOTOWANYCH PRZEZ RODZICÓW, MOŻLIWOŚĆ POZNANIA LUDZI ZWIĄZANYCH Z GWARKIEM, WYMIANĘ KRÓTKICH ZDAŃ MIĘDZY SOBĄ. MIŁYM AKCENTEM BYŁA OBECNOŚĆ NA SALI PREZESA MARIANA RYNDAKA, CZŁOWIEKA KTÓRY Z MŁODZIEŻĄ NA GWARKU MIAŁ DO CZYNIENIA OD WIELU LAT JAKO WYCHOWAWCA I TRENER. OCZYWIŚCIE CAŁE TO WYDARZENIE NIE MOGŁO BY SIĘ ODBYĆ GDYBY NIE ZAANGAŻOWANIE RODZICÓW. BYŁO ONO TAK OGROMNE, ŻE NA WIDOK ILOŚCI I RÓŻNORODNOŚCI OFIAROWANEGO POCZĘSTUNKU NIEJEDEN Z NAS UKRADKIEM SIĘ WZRUSZYŁ. RANGĘ SPOTKANIA PODNIOSŁA OBECNOŚĆ TRENERÓW I PREZESÓW ZA CO IM SERDECZNIE DZIĘKUJEMY. DRODZY PAŃSTWO POKAZALIŚMY W TYM DNIU, ŻE JESTEŚMY JEDNĄ DRUŻYNĄ, ŻE "SERCE GWARKA ZABRZE BIJE MOCNO" ŻE W ZGIEŁKU CODZIENNYCH ZAJĘĆ ZMAGANIA SIĘ Z PRZYZIEMNYMI PROBLEMAMI MOGLIŚMY SIĘ ODERWAĆ OD TEGO WSZYSTKIEGO I SPOJRZEĆ PRZEZ PARĘ MINUT NA ŻYCIE Z NIECO INNEJ STRONY. Z UŚMIECHEM ŻEGNAJĄC SIĘ DOTRWALIŚMY  DO KOŃCA NASZEJ GALI, MOŻE DLA NIEKTÓRYCH MAŁEJ ALE DLA NAS BYŁA ONA WIELKA, BO NASZA, RODZINNA, DRUŻYNOWA , GWARKOWA.